Konserwatorska opowieść part four ;P

pamiętacie dwa bzykające się króliczki? Więc dołączyła do nich niejaka Ruda Dziewica...dziewicą była, trudno w to uwierzyc, ale niech jej będzie;P Natura hojnie ją obdarzyła...
widząc taką piękność wszyscy rzucili się, aby ją poznać, nawet Bronisław, zostawiając Kunegundę już prawie w ekstazie...biedna;P Przybył też jakiś starzec...i jeż...(?) Wszyscy chcieli poznać Rudą Dziewicę i koniecznie sprawdzić, czy naprawdę jest dziewicą...
Lecz gdy Ruda Dziewica spostrzegła leżącą na trawie i zawodzącą żałośnie Kunegundę, od razu przebiła się przez tłum mężczyzn i jeża (hehe), podbiegła do osamotnionej dziewczyny i przytuliła ją mocno...
Faceci niewiele myśląc poszli na piwo....

... a Kunegunda dostała w końcu to, czego nie dokończył Bronisław...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz