...ultraviolet' owo;P

and there're so many things that I want you to know...

Konserwatorska opowieść part one;P

Pewnego pięknego letniego poranka młodziutka dziewuszka Kunegunda pasła na łące swoje gąski.
Było bardzo ciepło, Kunegunda postanowiła więc położyć się na mięciutkiej, chłodnej trawie, popatrzeć w obłoki płynące leniwie po niebie i pomarzyć chwilkę...

Konserwatorska opowieść part two ;P

...i gdy tak marzyła pojawił się straszny wilk! Chciał pożreć gąski Kunegundy, a ona wcale go nie widziała! Ah, biedne gąski...staną się przekąską dla okrutnego wilka...

Lecz w tym momencie Kunegunda ocknęła się z zamyślenia i zobaczyła obrzydliwą bestię, która już miała rzucić się na biedne, wystraszone ptaki...więc niewiele myśląc Kunegunda narażając własne życie osłoniła gąski przed atakiem drapieżnika...
Było to bardzo głupie posunięcie, ale poskutkowało, ponieważ wilk jakby przestał interesować się gąskami Kunegundy, a swoje zainteresowanie okazał właścicielce...okazało się, że wilk ten nie jest taki straszny...nie chciał zjeść gąsek, tylko się z nimi zabawić...w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu....porozmawiał chwile z Kunegundą i już miał zmykać do lasu, gdy....
( w tym samym momencie, gdzieś w krzakach dwa króliczki oddawały się przyjemności natury fizycznej...)

Konserwatorska opowieść part three;P

...gdy drogę zaszedł mu przyjaciel Kunegundy, Zdzisiek...Pomyślał on, że wilk chce pożreć Kunegundę i jej małe gąski, więc rzucił się z dziką wściekłością na owego wilka...Bogu ducha winnego zresztą....
...skończyło się na tym, że Kunegunda oświadczyła, że nie chce go znać i ma wynosić się z jej oczy i zostawić biedne stworzenie w spokoju...'niedorzeczny Zdzisław' - myślała - ' co on sobie wyobraża...kretyn...'. Rad, nie rad, Zdzisław udał się do swojego przyjaciela, Bronisława...kumpel na dobre i na złe...wysłuchał biednego Zdziśka i rzekł -' Zdzisławie! niech moc będzie z Tobą!'
Nagle pojawiła się Kunegunda. Stanęła obok Bronisława, nie patrząc w ogóle na Zdziśka...powiedziała Bronisławowi coś na ucho i ....
...i już miziali się beztrosko na chłodnej trawie...Zdzisław był zdruzgotany, jego przyjaciółka puszczająca się na jego oczach z jego najlepszym kumplem? To nie do pomyślenia! i stwierdził, że od patrzenia chęci nabrał...zawołał więc wilka i od razu zapomnieli o swadach...

a gąski?...cóż...gąski też używają...mianowicie odwiedził je dawny kolega, bocian Alfred...i postanowił je przelecieć;P

Konserwatorska opowieść part four ;P

pamiętacie dwa bzykające się króliczki? Więc dołączyła do nich niejaka Ruda Dziewica...dziewicą była, trudno w to uwierzyc, ale niech jej będzie;P Natura hojnie ją obdarzyła...
widząc taką piękność wszyscy rzucili się, aby ją poznać, nawet Bronisław, zostawiając Kunegundę już prawie w ekstazie...biedna;P Przybył też jakiś starzec...i jeż...(?) Wszyscy chcieli poznać Rudą Dziewicę i koniecznie sprawdzić, czy naprawdę jest dziewicą...
Lecz gdy Ruda Dziewica spostrzegła leżącą na trawie i zawodzącą żałośnie Kunegundę, od razu przebiła się przez tłum mężczyzn i jeża (hehe), podbiegła do osamotnionej dziewczyny i przytuliła ją mocno...
Faceci niewiele myśląc poszli na piwo....

... a Kunegunda dostała w końcu to, czego nie dokończył Bronisław...

Konserwatorska opowieść part five ;P

gdy było po wszystkim, wyczerpane dziewczyny zasnęły...
...wtulone w siebie...
... w towarzystwie gąsek Kunegundy....
..Lecz gdy Kunegunda obudziła się rano, obok niej nie leżała Ruda-Już-Nie-Dziewica tylko jeż...z żądzą w oczach....

A Ruda-Już-Nie-Dziewica zabawiała się w najlepsze ze starcem - Wielkim Wężem...

KONIEC


For Country! ;P



że niby choinka...;P
/to też prace konserwatorskie...wiem, nie wygląda;P


bo opchnąć coś chciałam...;P
/ z cyklu : prace konserwatorskie / mimo wszystko;P
sobie wałkuję...;P

... makaron..;P

/z cyklu : prace konserwatorskie ;P