skip to main |
skip to sidebar
and there're so many things that I want you to know...
Pewnego pięknego letniego poranka młodziutka dziewuszka Kunegunda pasła na łące swoje gąski.
Było bardzo ciepło, Kunegunda postanowiła więc położyć się na mięciutkiej, chłodnej trawie, popatrzeć w obłoki płynące leniwie po niebie i pomarzyć chwilkę...
...i gdy tak marzyła pojawił się straszny wilk! Chciał pożreć gąski Kunegundy, a ona wcale go nie widziała! Ah, biedne gąski...staną się przekąską dla okrutnego wilka...
Lecz w tym momencie Kunegunda ocknęła się z zamyślenia i zobaczyła obrzydliwą bestię, która już miała rzucić się na biedne, wystraszone ptaki...więc niewiele myśląc Kunegunda narażając własne życie osłoniła gąski przed atakiem drapieżnika...
Było to bardzo głupie posunięcie, ale poskutkowało, ponieważ wilk jakby przestał interesować się gąskami Kunegundy, a swoje zainteresowanie okazał właścicielce...okazało się, że wilk ten nie jest taki straszny...nie chciał zjeść gąsek, tylko się z nimi zabawić...w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu....porozmawiał chwile z Kunegundą i już miał zmykać do lasu, gdy....
( w tym samym momencie, gdzieś w krzakach dwa króliczki oddawały się przyjemności natury fizycznej...)
...gdy drogę zaszedł mu przyjaciel Kunegundy, Zdzisiek...Pomyślał on, że wilk chce pożreć Kunegundę i jej małe gąski, więc rzucił się z dziką wściekłością na owego wilka...Bogu ducha winnego zresztą....
...skończyło się na tym, że Kunegunda oświadczyła, że nie chce go znać i ma wynosić się z jej oczy i zostawić biedne stworzenie w spokoju...'niedorzeczny Zdzisław' - myślała - ' co on sobie wyobraża...kretyn...'. Rad, nie rad, Zdzisław udał się do swojego przyjaciela, Bronisława...kumpel na dobre i na złe...wysłuchał biednego Zdziśka i rzekł -' Zdzisławie! niech moc będzie z Tobą!'
Nagle pojawiła się Kunegunda. Stanęła obok Bronisława, nie patrząc w ogóle na Zdziśka...powiedziała Bronisławowi coś na ucho i ....
...
i już miziali się beztrosko na chłodnej trawie...Zdzisław był zdruzgotany, jego przyjaciółka puszczająca się na jego oczach z jego najlepszym kumplem? To nie do pomyślenia! i stwierdził, że od patrzenia chęci nabrał...zawołał więc wilka i od razu zapomnieli o swadach...
a gąski?...cóż...gąski też używają...mianowicie odwiedził je dawny kolega, bocian Alfred...i postanowił je przelecieć;P
gdy było po wszystkim, wyczerpane dziewczyny zasnęły...
...
wtulone w siebie...
...
w towarzystwie gąsek Kunegundy....
..
Lecz gdy Kunegunda obudziła się rano, obok niej nie leżała Ruda-Już-Nie-Dziewica tylko jeż...z żądzą w oczach....
A Ruda-Już-Nie-Dziewica zabawiała się w najlepsze ze starcem - Wielkim Wężem...KONIEC

For Country! ;P

że niby choinka...;P
/to też prace konserwatorskie...wiem, nie wygląda;P

bo opchnąć coś chciałam...;P/
z cyklu : prace konserwatorskie / mimo wszystko;P
sobie wałkuję...;P

...
makaron..;P/z cyklu : prace konserwatorskie ;P
... to ze słabości siła...;)-
...

muzyka mą Mekką...


...
goniąc iluzoryczne szczęście ...

'że niby się uczę?' ;P
mam ochotę na bro...
life tastes great! ;)
Kim jest ta, której wzrok śledzi mój każdy krok... znów w odbiciu widzę całkiem obcą twarz...

:)
Every now and then When I'm all alone I'll be wishing you will call me on the telephone Say you want me back But you'll never do I feel like such a fool There's nothing I can do..
przecież to tylko buty...;P